Nowe pole obrazowania

Autor: Wojciech Ciesielski Opublikowano:

Zbigniew Romańczuk, Digital Code nr 24, fragment

Wojciech Ciesielski

[notatka o książce „Nowe pole obrazowania - cyfrowe malarstwo. Na przykładzie Grid System Zbigniewa Romańczuka” Akademia Sztuki w Szczecinie, 2015][zobacz PDF]
"Nowe pola obrazowania - cyfrowe malarstwo" to książka dla wszystkich, których interesują nowe, cyfrowe media i ich wpływ na współczesną kulturę, a zwłaszcza jej warstwę wizualną. Należy jednak zaznaczyć, że przede wszystkim publikacja przybliża twórczość Zbigniewa Romańczuka, wybitnego szczecińskiego artysty, profesora Akademii Sztuki. Bogato ilustrowana publikacja stanowi zbiór tekstów zebranych pod redakcją Joanny Szczepanik, w których autorzy, przedstawiciele różnych dziedzin nauki, poruszają zagadnienia związane ze zjawiskiem cyfrowych obrazów.

Jesteśmy otoczeni przez obrazy cyfrowe. Przyjmując je z całym dobrodziejstwem inwentarza, uznajemy je za naturalny element współczesnego krajobrazu. Monstrualne potwory i dzielni super-bohaterowie na ekranach kin, egzystujący obok prawdziwych aktorów, powstają przy pomocy tych samych elektronicznych liczydeł co wesołe parówki z reklam, tłumy żołnierzy w telewizyjnych serialach czy fantastyczne światy w grach komputerowych.

Mimo ich powszechności mało kto w codziennym życiu podejmuje się głębszej refleksji nad tym fenomenem. Zazwyczaj przyjmowane są naturalnie i na równi z innymi zjawiskami otaczającej nas wizualnej rzeczywistości.

Zbigniew Romańczuk, związany ze szczecińską Akademią Sztuki, w swojej twórczości podejmuje się analizy zjawiska obrazów cyfrowych i ich wpływu na współczesną kulturę wizualną, a zwłaszcza na malarstwo. Wydana w 2015 roku przez Akademię Sztuki książka Nowe pola obrazowania - cyfrowe malarstwo powstała na bazie działań podejmowanych przez tego artystę. Nie jest to jednak typowy katalog, którego głównym zadaniem jest mniej lub bardziej obszerna prezentacja dokonań twórczych. Poszukiwania Romańczuka stają się w głównej mierze pretekstem dla zaproszonych do współpracy autorów do rozważań nad naturą obrazów cyfrowych.

Najmocniejszą stroną książki jest zróżnicowanie zawartych w niej tekstów. Autorzy reprezentują szerokie spektrum badawczo - poznawcze, każdy w inny sposób, specyficzny dla danej dziedziny, przybliża to fascynujące, choć w gruncie rzeczy już nie tak nowe, zjawisko. Zaprezentowane podejścia obejmują zarówno postawę z dziedziny filozofii oraz kulturoznawstwa, obecna jest także krytyka artystyczna oraz last but not least analiza informatyczna.

W ten sposób książka z potencjalnie typowego wydawnictwa katalogowego przeobraża się w mini kompendium i prezentację różnych dziedzin współczesnej wiedzy na temat omawianego zjawiska. Co szczególnie warte podkreślenia, to obecność tekstu z zakresu tzw. nauk ścisłych, niezbyt częste zjawisko w typowo humanistycznych przedsięwzięciach.

Niestety jej największa wartość, czyli owo zróżnicowanie tekstów, także stanowi o największej przypadłości książki. Nie jest to bowiem publikacja łatwa w odbiorze, głównie ze względu na różny ich poziom (generalnie bardzo wysoki) oraz specyfikę meta-języków jakimi posługują się piszący. Czytelnik na przestrzeni kilku stron zmuszony jest przestawić się np. z filozoficznego dyskursu na analizę kulturoznawczą. Skutkuje to także niekoherentnością w opisywaniu zjawiska obrazów cyfrowych, każdy z autorów, stosując własną terminologię, może posługiwać się zupełnie odmiennym słownictwem do opisywania tego samego aspektu.

Najbardziej jednak zabrakło mi szerszej prezentacji społecznego aspektu funkcjonowania obrazów cyfrowych. Zbyt rzadko wskazuje się na ich niezwykłą powszechność i dostępność, łatwość do stawania się substytutami innych form obrazowania oraz wręcz ich nieograniczoną powielarność. Współcześnie, w przeciwieństwie do innych epok, nie trzeba już oglądać oryginału by wytworzyć sobie jego obraz w pamięci, wystarczy cyfrowa reprezentacja. Ten brak jest jednak związany z charakterem prac samego Romańczuka, skupiających się głównie na technice postawania i mechanice działania owych matematycznych w swej naturze obrazów. Świadczy o tym obszerny wywiad z artystą umieszczony pomiędzy pozostałymi tekstami, także niezbyt typowo. Zazwyczaj tego typu rozmowy umieszczane są na końcu publikacji. Zastosowany zabieg sprawia, że w ten sposób postawa badawcza artysty traktowana jest na równi z pozostałymi autorami oraz, co interesujące, umieszczony w samym środku zapewnia publikacji symetryczność.

Trudno jest jednoznacznie wskazać potencjalnego czytelnika, na pewno nie jest to popularno-naukowa pozycja dla każdego. Jak już wspomniałem we wstępie, powszechna refleksja nad obrazami cyfrowymi ogranicza się najczęściej do traktowania cyfrowości jako zjawiska naturalnego i pospolitego. A jednak warto się nad nim pochylić, bo jest ono niezwykle złożone. Służyć może temu omawiana publikacja. Pamiętajmy jednak, że publikacja Akademii Sztuki w Szczecinie nie jest dogłębnym studium fenomenu, a raczej pogłębioną refleksją towarzyszącą projektowi artystycznemu Romańczuka.

Zbigniew Romańczuk, Digital Code nr 24, 2016 (fragment), poniżej ta sama praca
w mniejszym powiększeniu