szukasz nr archiwalnych?  


nowe teksty:


Beata Maciejewska
Raport o cenzurze

Ewa Mikina
Felieton o niszczonych

Eulalia Domanowska
Demokratyczne skandale

Marek Wołodźko
Cenzura i tabu

Tadeusz Bodio
Polityka jako sztuka bycia wybranym

nie przegap nr30/04
o Warszawie!



Armin Medosch sorry Mr. zizek
["Magazyn Sztuki" nr 24/00]

Od: Armin Medosch <armin@easynet.co.uk>
Do: nettime-l@bbs.thing.net <nettime-l@bbs.thing.net>
Temat: <nettime> Re: sorry Mr. zizek
Data: 12 lutego 2000 19:38
Tłumaczenie Ewa Mikina

 

Proszę wybaczyć, Panie Zizek, ale pański artykuł DLACZEGO UWIELBIAMY NIENAWIDZIĆ HAIDERA? zawiera zasadnicze błędy myślowe.
Po pierwsze, argument, że Haider jest wygodny dla lewicy, bo ją jednoczy, jest żadnym argumentem. Oczywiście, że Haider ją jednoczy. Słysząc takie stwierdzenie, chciałoby się zapytać: co z tego? Powinniśmy się wstydzić, że nie mamy lepszego wroga? Tak argumentując, mydli nam Pan oczy. Nie wspomina Pan ani słowem, że wejście FPOE do rządu znacznie pogorszy sytuację wielu ludzi nie tylko w Austrii, ale i w innych krajach. To jest rzeczywistość, a nie jakieś przemieszczenia w symbolicznej sferze układów prawa-lewa. Jeśli rząd Austrii wkrótce nie upadnie (czego mu życzę), jego polityka będzie miała poważny wpływ na klimat kulturowy (i na życie wielu ludzi) w Austrii i nie tylko. Tyle o Pana głównej linii argumentacyjnej. Jest bzdurna. Przykro mi to stwierdzić, ale nie powiedział Pan nic sensownego.

Błądzi Pan (czy aby tylko?) także w detalach.

"Kluczowe znaczenie ma fakt, że nowa, populistyczna prawica to jedyna dziś "poważna" siła polityczna, która używa retoryki antykapitalistycznej, acz przybranej w nacjonalistyczno-rasistowsko-religijne slogany (wielonarodowe korporacje "zdradzają" człowieka poczciwego, pracujący lud naszego kraju)".

Być może jest na odwrót. Może Haider i jego ludzie wyznają nacjonalistyczno-rasistowsko-religijne ideologemy, "przybrane" w antykapitalistyczną retorykę. Dla mnie ten fragment objawia cały pański sposób myślenia. Czy nie może Pan zrozumieć, że to naprawdę są rasiści i nacjonaliści (nie mający, na marginesie, nic wspólnego z religią), żadni prawdziwi antykapitaliści. To, co głoszą, to swego rodzaju faszyzm dla japiszonów (określenie zaczerpnąłem z prasy angielskiej).
W swoich zapatrywaniach na ekonomię polityczną są bardzo, bardzo kapitalistyczni, thatcherowscy, reaganowscy. Jestem rozczarowany, że zdaje się Pan tego nie widzieć. To tak, jakby uwierzył pan w hasła z ich kampanii wyborczej, jakby uwierzył Pan, że naprawdę troszczą się o "szarego człowieka". Raz jeszcze przepraszam, ale to, co Pan napisał, jest pochwałą Haidera. Może jest Pan źle poinformowany, a może nie ma Pan w tej sprawie nic do powiedzenia. Jeśli tak, powinien Pan siedzieć cicho i nadal robić inteligentną minę. Raz jeszcze muszę przeprosić, ponieważ do tej pory wysoko Pana ceniłem jako interesującego i znaczącego intelektualistę. Chciałbym dodać, że nie mam do Pana nic osobiście, ale ten pański artykuł jest oburzająco, skandalicznie głupi.


yours armin

 

 

archiwum_index