teksty pokrewne: 


Pierre Delvy
Drugi Potop

Manuel Castells
Wszystko, co ma znaczenie to wymiana impulsów w Sieci

Iza Kowalczyk
Jolanta Kwaśniewska w krainie cyborgów

Ewa Witkowska Cyberfeminizm

O kompleksie militarno-rozrywkowym - z
Bruce'em Sterlingiem rozmawia Krystian Woznicki

Ślepe pole sztuki
rozmowa Paula Virilio i Catherine David

Frank Schirrmacher
Obudź się Europo w rzeczywistości Tech

Baza danych
Lew Manowicz w rozmowie z Brett Stalbaum, Geri Wittig i Inną Razumową




 

 

 
 
 archiwum   Magazyn Sztuki nr 17/1998

DRŻYJCIE BIUROKRACI STOP MIĘDZYNARODOWA SIŁA RADY ROBOTNICZEJ ZMIECIE WAS WKRÓTCE Z POWIERZCHNI STOP LUDZKOŚĆ NIE BĘDZIE SZCZĘŚLIWA DOPÓKI OSTATNI BIUROKRATA NIE ZOSTANIE POWIESZONY (...) STOP NIECH ŻYJE BUNT MARYNARZY KRONSZTADU PRZECIW TROCKIEMU I LENINOWI STOP NIECH ŻYJE POWSTANIE W BUDAPESZCIE W 1956 ROKU STOP KONIEC Z PAŃSTWEM STOP

 

Mutacje Cyberpunka:
Sytuacjoniści i Neoiści Andrzej Antoszek
 

Nota o Sytuacjonizmie

Chociaż początków Sytuacjonizmu można się doszukiwać w późnych latach 50., to dopiero pod koniec następnej dekady stal się on przedmiotem większego zainteresowania krytyków.

Sytuacjoniści wystartowali w roku 1957 jako garstka awangardowych artystów inspirowanych przez idee dada, surrealizmu oraz lettryzmu. W założonym w tym samym roku magazynie Situationiste Intemationale postulują fuzję kultury i sztuki z masowym odbiorcą, zniwelowanie kapitalistycznego podziału społeczeństwa na producentów i konsumentów.

Dosyć!
Do diabła z pracą, do diabła z nudą!
Twórzmy i konstruujmy wieczny festiwal

Pierwszym przywódcą grupy był Asgerna Jom, który sformułował cele ruchu. Sytuacjoniści krytycznie postrzegali rodzącą się w latach 50. kulturę konsumpcyjną: "świat stworzony z bialo-czarnych szmatławców, obramowany hebanową konstrukcją odbiornika telewizyjnego, świat starannie tworzonych iluzji - o nas, o sobie samych, o władzy, autorytetach, sprawiedliwości i codziennym życiu... "

Dalsza radykalizacja ruchu nastąpiła po przejęciu przywództwa przez Guy'a Deborda, reżysera i praktykanta Lettrist Intemational, który utrzymywał kontakty z anarchistami z Hiszpanii, Kronsztad i Makhnovists.

Zdaniem Deborda, powszechna alienacja - produkt rozwiniętego systemu kapitalistycznego - wynika z zastąpienia "prawdziwego" doświadczenia obrazami oraz dobrami konsumpcyjnymi. Jest wzmacniana przez telewizję, komputery, architekturę - zaawansowaną technologię kontrolującą każdy aspekt egzystencji. Ale Sytuacjoniści nie byli wrogami nowych technologii - chcieli wyłącznie ujawnić, że są one narzędziem władzy w ręku producentów kodów.
[więcej na ten temat znajdziesz w: Manuel Castells Wszystko, co ma znaczenie to wymiana impulsów w Sieci (od red.)]

Poglądy Deborda zebrane w książce Społeczeństwo spektaklu miały znaczny wpływ na studenckie rebelie w 1968 roku. Pod słynnym telegramem wysłanym do Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego przez Komitet Okupacyjny Sorbony pod[isali się także członkowie Situationist Intemational:

DRŻYJCIE BIUROKRACI STOP MIĘDZYNARODOWA SIŁA RADY ROBOTNICZEJ ZMIECIE WAS WKRÓTCE Z POWIERZCHNI STOP LUDZKOŚĆ NIE BĘDZIE SZCZĘŚLIWA DOPÓKI OSTATNI BIUROKRATA NIE ZOSTANIE POWIESZONY (...) STOP NIECH ŻYJE BUNT MARYNARZY KRONSZTADU PRZECIW TROCKIEMU I LENINOWI STOP NIECH ŻYJE POWSTANIE W BUDAPESZCIE W 1956 ROKU STOP KONIEC Z PAŃSTWEM STOP

Celem ataku Sytuacjonistów jest nadzorująca i uzupełniająca się zasada produkcji-konsumpcji niosąca społeczne wyobcowanie podmiotu (alienację). Rosnący stopień podziału i specjalizacji pracy, tworzenie pseudo potrzeb w celu zwiększenia "spektaklu" konsumpcji, wszystko to zamienia ludzi w pasywne obiekty gry. Świadomość wytwórcy określana jest nie przez produkcję (Marks), ale konsumpcję. Ekonomiczna stabilność współczesnej odmiany kapitalizmu rodzi duchowe ubóstwo.

Sytuacjoniści pytają:

Kto potrzebuje świata, w którym gwarancja, że nie umrzemy z głodu łączy się z obawą, że możemy umrzeć z nudy?

Co robić by nie umrzeć z przejedzenia i nudy?

Trzeba zmienić życie de suite: przerwać monotonię konstruowaniem anarchistycznych sytuacji i spektakli odrzucających społecznie akceptowane zachowanie. Poddać się derive (biegowi czynów i zdarzeń). Ta anarchizacja nierzadko przejawia się w rozmyślnym niszczeniu, subwersji i sabotażu, traktowanych jako twórcze gesty. Siła spektaklu leży w jego odradzającej się naturze i umiejętności "oparcia się każdemu wyzwaniu przez zmienianie pola, tworzenie nowych ról i form kulturalnych" (na przykład przejście od muzyki punk do rave'u w momencie, kiedy pierwsza stała się chodliwym towarem na rynku).

Sytuacjoniści są wyłącznie katalizatorem przemian, źródłem buntu, nie tworzą nowych struktur. Sytuacjonizm "rewolucjonizuje", ale nie rządzi - po spełnieniu postulatów Sytuacjoniści znikną, rozpłyną się, gdyż ich działanie straci sens.

Nowy ład

Nie ma pieniędzy, nie ma klas społecznych, nie ma własności prywatnej. Co najważniejsze - nie ma Państwa. Podkręcana przez producentów konsumpcja zniknie na rzecz "prawdziwych" potrzeb jednostki.

Zasadą współżycia jest miłość i wolna gra. Organem władzy jest trójstopniowa Rada pracowników (lokalna, narodowa oraz międzynarodowa), czyli "zgromadzenie, które podejmuje i wykonuje wszystkie kluczowe decyzje dotyczące codziennego życia". Idylla.

Założenia Sytuacjonistów są bardzo bliskie anarchizmowi - ich ideałem była rewolucja hiszpańska z 1936 roku postrzegana jako przykład "najbardziej zaawansowanej władzy proletariatu". Jednak ruch pozostał na zawsze elitarny. Do niewątpliwych osiągnięć Sytuacjonizmu należy zwrócenie uwagi na indywidualną kreatywności jednostki i drzemiący w niej potencjał transformacji codziennego życia. Z tego wkładu będzie później czerpać feminizm, Avant-Pop oraz punk. Sytuacjoniści przewidzieli również niekontrolowany rozwój hiperkonsumpcji i wzrostu znaczenia masmediów. Zapewne dlatego, ich hasła z lat 60. brzmią tak aktualnie.

Czy któraś z przyjemności, których dane jest nam kosztować, może się równać z nieopisaną radością płynącą z odrzucenia każdej formy ograniczenia i złamania każdego wyobrażalnego prawa?

Podstawowa cechą spektaklu jest sposób zwracania przez niego uwagi na własną dezintegrację.

Władza musi być całkowicie zniszczona za pomocą fragmentarycznych aktów.

Każdy chce oddychać i nikt nie noże oddychać, każdy więc mówi: "pooddychamy później". Ale większość ludzi tego nigdy nie robi, bo po prostu umiera.

Nie pracujemy na spektakl końca świata, ale na koniec świata spektaklu.

Ideologia jest częścią technicznej racjonalności.

Pragnienie zabawy powraca, by zniszczyć społeczeństwo, które jej zabrania.

Po porannej inspekcji terenu zamieszek w Watts (Los Angeles) w roku 1965, gubernator Hughes wyznał, że najbardziej oburzyła go wakacyjna atmosfera wśród awanturników.

Nigdy nie poświęcaj teraźniejszego dobra dla przyszłego dobra. Ciesz się chwilą; nie wdawaj się w nic, co natychmiast nie zaspakaja twojej pasji. Każdy jest dzieckiem swoich dzialań, jako że kiedy pasywność pościeli już sobie łóżko to i się w nim położy.

 

Nota o Neoizmie

Początków Neoizmu można się doszukać w latach 60. w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Na kontynencie amerykańskim każdy Neoista przyjmował imię Monty Cantsina w celu stworzenia tożsamości, która przekraczała a jednocześnie umacniała "indywidualność" zanurzoną w zbiorowości. Szczytowym okresem działalności ruchu, który wyrósł z Sieci Sztuki Poczty (Mail Art.Network), a inspiracje czerpał z futuryzmu, dada, fluxusu oraz punka, były późne lata 70. charakteryzujące się próbami "ucieczki artystów z "więzienia sztuki", a więc instytucjonalnych struktur rynkowych, a w sferze społecznej próbami "oswojenia lęków egzystencjalnych".

Neoiści chętnie korzystali z nowych mediów, a ich ulubionym językiem wyrazu był performance. Słynne Apartment Festwal to trwające od kilku dni do tygodnia wydarzenia, odbywające się w prywatnych mieszkaniach (pierwsze miało miejsce w Montrealu we wrześniu 1980 roku, a kolejne odbyły się w Baltimore, Toronto, Nowym Jorku, Londynie, Ponte Nossa we Włoszech, Berlinie i Montrealu).

W 1981 roku liderem ruchu został Michael Tolson (vel Tim Ore) - który scharakteryzował sam siebie następująca: "szalony naukowiec/kompozytor/filozof dźwięków/zbieracz myśli/nie artysta". Tolson zasłynął jako autor performancu Pee Dog/Poop. Dog Copyright Yiolation (Naruszenie praw autorskich sikającego i robiącego kupę psa) wykonanego pod egidą Kościoła Podgeniuszu (the Church of the SubGenius). [Podczas akcji nagi Tolson bil zdechłego psa w tunelu kolejowym.]

Działalność w Europie neoiści rozpoczęli w 1982 roku od organizacji European Training Camp w Wirzburgu w Niemczech. Później odbyły się Neoist Apartment Festwal w Londynie (1984), Ponte Nossa (1985) i Berlinie (1989). Berliński festiwal byt ostatnim wydarzeniem zorganizowanym przez artystów Neoizmu - wówczas oficjalnie zakończyli swą działalność.

Neoizm był postrzegany przez samych jego twórców jako praktyka zastępująca wszystkie wcześniejsze postawy artystyczne, którym Neoiści zarzucali brak kontaktu z rzeczywistością. Czym jest wobec tego Neoizm? Aby go zrozumieć, jeden z badaczy - Istvan Kabtor -sugeruje użycie metody zaczerpniętej ze słowników. Polega ona na znalezieniu odpowiedniego synonimu ("rzeczownika"), a następnie sprawdzeniu go w słowniku i przeczytaniu hasła poniżej tego synonimu ("uzupełnianie"). Stworzony w ten sposób tezaurus wykorzystuje bardzo nowoczesną metodę hipertekstowego poruszania się po tekście. Oto przykład:

Blissett, Luther

->różne nazwy->Neoiści

Cantsin, Monty

->tożsamość-> różne nazwy ->Neoiści->NO Cantsin->0twarta Gwiazda Pop Cantsin, NO

->Anti-Neoizm->różne nazwy->Neoizm Przyczyna, wspólny

->determincj'a->intencja Cenzura

->wolność->język->plagiat->tekst Szansa

->detemiinacja->gra->możliwy->system Kino

->język->tekst->czas Zbiorowość

->tożsamość-indywidualność- >różne nazwy Kultura

->tożsamość->język->pamięć Słownik

->szansa->determinacja->język->system->tekst "

Klikając w jedno z głównych "haseł", czytelnik otrzymuje jego definicję. Hasła napisane kursywą znajdują się poniżej haseł głównych i odnoszą się do nich, tworząc poddefinicję hasła głównego. Klikając w któreś z haseł napisanych kursywą, czytelnik odsyłany jest za pomocą hipertekstu do hasła, które teraz staje się hasłem głównym, z podgrupą haseł znajdujących się pod nim. W ułamku sekundy poprzednie podhasło zamienia się w hasło główne, a to, co wydawało się pewną ustaloną hierarchią ważności, znika. Operacje takie winny być wykonywane w Intemecie. W przeciwnym wypadku tekst jest statyczny (jak w druku) i nie oddaje dynamicznej "definicji" ruchu.

Tak jak każdy może codziennie odkryć nowe -izmy, tak, według neoistów, nie istnieje obiektywna, niezmienna rzeczywistość. Ich motto - "wierzyć, żeby nie wierzyć" - sugeruje, że rzeczywistość nie ma zbioru stałych wartości, które są w stanie przetrwać "test epoki". Prawu temu podlega również Neoizm, dlatego nie jest on nawet ideą (ponieważ nie ma trwałych idei; w czasie pomiędzy napisaniem niniejszego tekstu a przeczytaniem go przez czytelnika mogą pojawić się fakty dezaktualizujące "prawdę" tekstu), lecz "...akumulacją punktów sytuacyjnych w kosmopolitycznej sieci, gdzie Neoiści spotykają się w celu tworzenia nie mających końca scenariuszy."

Neoiści traktują indywidualne akty twórcze jako część większego (uniwersalnego) dzieła, czyli część Neoistycznego Uniwersum. Jego poszczególne fragmenty są ważne o tyle, o ile są elementem konstrukqji uniwersalnej sytuacji. Neoistyczny performance powinien wykorzystywać typowe elementy współczesnej epoki: winien być szorstki, parodystyczny i nieprzewidywalny.

"W naszych działaniach chodzi nam bardziej o stworzenie medialnej reprezentacji siebie, niż o to, co tworzymy faktycznie. Nie interesuje nas aż tak bardzo wizja stworzona przez naszą wyobraźnię, ale to, jak się nas ogólnie wyobraża."

Należy pamiętać, że artyści Neoizmu zawsze utożsamiali rzeczywistość z akcją (elementem uniwersalnego performancu), bez której idee są wyłącznie bezkształtnymi postulatami.

Język Neoizmu z góry neguje rozdzielność mówiącego, adresata i kontekstu. Wszystko jest znakiem, tak więc "podział na odwołującego się i odwoływanego upada." W tym kontekście uprawianie plagiatu oraz cenzury jest w pełni uprawnione. Twórczość nie może dawać nam złudnego poczucia wolności (jesteśmy zawsze ograniczeni władzą i przestrzenią): "...nie istnieje podstawowy kontekst, tak zwana codzienna rzeczywistość.

Neoista nie troszczy się ani o alienację, ani o fragmentację, bo nie poszukuje metafizycznej wolności. Manifest plagiaryzmu (The Plagiarism Manifesto) jasno udowadnia, że artysta Neoizmu stracił wiarę w jakąkolwiek zbawczą silę, wyrastającą z rzeczywistości:

Lepiej byłoby powiedzieć, że nikt nie posiada niczego, nawet fizycznego ciała, nie mówiąc już o umyśle czy duszy. Monadyczna osobowość rozpuszcza się pod negatywnym wplywem stotalizowanego posiadania świata. Tak samo dzieje się z sądami, pismami i księgami handlowymi, rozwijającej się i bez końca samopowielającej się "ilościowości". Wobec ulicznej przemocy Plagiaryzm jest jedyną formą buntu klasowego, mającą szansę na sukces. Oprócz tego nie ma już nic, co można by widzieć lub co można by posiadać... "

Wszystkie cytaty pochodzą z materiałów opublikowanych na stronie www.neoism.org

 

 
archiwum_index