Lewitujące granty podkręcają sztukę*

Autor: Rafał Żarski Opublikowano:

Rafał Żarski, Ciemna materia sztuki

­Rafał Żarski ►

Wstęp
Grant jest element nowego systemu finansowania różnych obszarów gospodarki i aktywności społecznej, w tym także kultury. Grantoza - słowo pochodne od grantu - to termin odnoszący się do różnego rodzaju absurdów związanych z pozyskiwaniem funduszy ze źródeł zewnętrznych.

 

W Polsce, sposób finansowania z wykorzystaniem grantów, pojawił się na początku lat 2000, prawdopodobnie miało to związek ze staraniami przyjęcia do struktur unijnych, w których taki model pozyskiwania funduszy istniał już dużo wcześniej. Wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej, została otwarta furtka do pozyskiwania europejskich funduszy na różnego rodzaju cele. Warunkiem otrzymania grantu jest rozpisanie projektu, który zostaje poddany urzędniczej ocenie w ramach otwartego konkursu. Komisja oceniająca wyłania najlepsze pomysły, które dostają środki na jego realizację, następnie pomysłodawcy muszą wywiązać się z zawartych we wniosku zobowiązań wynikających z regulaminu konkursu.

Kultura okazała się podatnym gruntem rozwoju systemu grantowego, z którego korzystają sprawnie zarówno instytucje publiczne, prywatne jak i offowe. Można powiedzieć, że system grantowy stanowi fundament współczesnej produkcji artystycznej.

Jak funkcjonuje grantowy model wsparcia na polu sztuki współczesnej? I jakie są konsekwencje?
Jednostką operacyjną grantu jest projekt, czyli przedsięwzięcie artystyczne mające wydarzyć się w przyszłości, organizowane zarówno przez prywatne galerie, fundacje czy publiczne centra sztuki. Uczestnikami projektu, są wszystkie osoby zaangażowane w jego realizację.

To zarówno kurator, artyści, wolontariusze, grafik projektujący katalog do wystawy, ekipa montażowa czy sprzątaczka zatrudniona na okres realizowanego przedsięwzięcia. Wszystkie te osoby wykonują swoją pracę w ramach projektu, który posiada określony początek i koniec. Wraz

z jego zamknięciem, praca zostaje zakończona. Projektowy tryb pracy, stwarza elastyczne - czyli prekarne formy zatrudnienia. Taki model, wdraża pracowników w nowoczesne formy kapitalistycznego zarządzania, w którym istotną rolę odgrywają mechanizmy sterowania motywacją pracowników poprzez identyfikacje z realizowanym przedsięwzięciem, co z kolei umożliwia zacieranie granic pomiędzy życiem prywatnym a zawodowym podczas pracy przy projekcie. Obecnie realizacja zawodowa artystów możliwa jest tylko dzięki projektom, w których bardzo istotną rolę odgrywa usieciowienie, będące rodzajem systemu koleżeńskich zależności i powiązań zawodowych, pomiędzy poszczególnymi graczami funkcjonującymi w obszarze sztuki. Dzięki pozycji w sieci, budowany jest kapitał społeczny, umożliwiający przebicie się ze swoimi propozycjami artystycznymi spośród natłoku innych postaw. Projekt, otwiera możliwość wymiany kapitału społecznego na symboliczny, stanowi rodzaj urządzenia generującego niematerialne kapitały.

Współczesny artysta, dryfuje bądź cyrkuluje pomiędzy kolejnymi projektami, które pojawiają się i znikają w polu sztuki. Im więcej projektów udało się „zaliczyć” artyście, tym łatwiej dostać się do następnego i dokonać kolejnej, symbolicznej wymiany kapitałów. Warunkiem rekrutacji do projektu jest nie tylko talent czy wartości merytoryczne, ale przede wszystkim pozycja w sieci. Cyrkulacja w obiegu sztuki daje widoczność, zaś udział w projekcie nie zapewnia materialnej zapłaty. Bardzo często, zapłatą za projekt jest po prostu możliwość udziału w projekcie, co przekłada się na kumulację niematerialnych kapitałów, które w przyszłości „być może” zostaną wymienione na wartość materialną. Cyrkulacja, stanowi współczesny środek do artystycznego celu, zapewnia widoczność, która daję prawo głosu – umożliwia wypowiedź na forum artystycznej społeczności. Wszyscy ci, którzy „wypadną” z obiegu tracą swoja widoczność, stają się częścią ciemnej materii sztuki, czyli rzeszy wykluczonych artystów, będących proletariatem umożliwiającym funkcjonowanie świata sztuki w tradycyjnej formie. Możliwość utraty widoczności – wypadnięcie z cyrkulacji i zasilenie ciemnej materii, stanowi najsurowszy rodzaj kary dla artysty, który nie chcąc wypaść z gry, musi zwiększać swoją wydajność pracy, bowiem projekty wydają się stale mnożyć i rozrastać.

„Lewitujące” granty, wyłapywane są przez instytucje, które w szaleństwie grantozy, stają się inkubatorami i producentami kolejnych mniej lub bardziej sensownych projektów, tracąc przy tym swoją tożsamość, zamieniają się w monopolistyczne fabryki projektów, o które następnie rywalizują pomiędzy sobą artyści.

Współczesny system zarządzania sztuką zmusza artystę do przyjęcia roli samotnego łowcy na projekty. Artyści coraz mniej czasu poświęcają na refleksje nad własną produkcją artystyczną. Obarczeni nadmierną ilością obowiązków, nie mają możliwości kooperacji poza kooperacją w ramach projektu, która wraz z jego zakończeniem rozwiązuję sieć zbudowanych zależności. Osoby, które wspólnie działały muszą następnie ze sobą konkurować o miejsce przy kolejnym projekcie. Takie zjawisko, nosi nazwę hybrydycznej koopetycji i polega na przemieszaniu się impulsów do współpracy i konkurencji.

Konieczność utrzymania się w cyrkulacji, połączona z nastawieniem na współdziałanie podczas pracy projektowej lub sieciach przyjacielskich, wygasza potencjalne konflikty pomiędzy uczestnikami. Trzyma to w ryzach artystów, którzy rzadko kwestionują „zasady gry” i są konformistyczni.

Kwestionowanie porządku grozi wykluczeniem z obiegu. System kontroli umożliwiający sprawne funkcjonowanie systemu jest rozproszony po sieciach społecznych. Taki rodzaj kontroli to samodyscyplina połączona z presją sieci społecznych, która działa bez konieczności zewnętrznego nadzoru. Osoby wykluczone, nie maja prawa głosu, poszkodowani nie funkcjonują w cyrkulacji.
Natomiast jej uczestnicy/beneficjenci nie artykułują w żaden sposób negatywnych ocen systemu. W rezultacie powstaje zafałszowany obraz rzeczywistości, która wydaje się być sprawna, funkcjonalna i sprawiedliwa.

Dotychczasowe rozważania przedstawia następujący szkic:

 

 

rysunek: Rafał Żarski

Grantoza odciska piętno na organizacjach i instytucjach, które kształtują programy swojej działalności pod konkretne formaty wynikające z regulacji warunkujących otrzymanie grantu. Wiele z projektów, robionych jest po to, żeby otrzymać grant i korzystnie go rozliczyć, co w znaczący sposób wpływa na obniżenie wartości merytorycznych projektu. Umiejętność rozliczenia grantu należy do specjalistycznej wiedzy, którą posiadają wykwalifikowane celowo zatrudniane zespoły. To z kolei przyczynia się do oligarchizacji rozporządzania funduszami. Instytucje oligarchiczne monopolizujące rynek projektowy i grantowy generują nowe miejsca prekarnego zatrudnienia. Pozyskanie i rozliczenie funduszy dominuje nie tylko nad sztuką ale także nad światopoglądem jednostek zatrudnionych przy projektach.

System zależności jaki powstaje w obszarze modelu grantowo – projektowego determinuje sposób podejmowania różnych decyzji, które nie zawsze są zgodne z sumieniem czy światopoglądem. Przykładem takiej sytuacji są „Listy Otwarte” – petycje przeciwko różnym decyzjom władz, których wiele osób nie podpisuje z obawy, że w ramach retorsji nie otrzyma grantu. Innym konkretnym przykładem opresji systemu jest nieudana akcja bojkotu kuratora, który odwołał spektakl „Golgota Picnic” w reżyserii Rodrigo Garcia podczas Festiwalu Teatralnego Malta w roku 2014.

Zjawisko formatowania oferty kulturalnej pod dyktando grantowych zobowiązań szczególnie widoczne jest przy okazji jubileuszy i rocznic dedykowanych poszczególnym artystom ogłaszanych przez Narodowe Centrum Kultury. (Np. rok J. Słowackiego, F. Chopina, C. Miłosza.)

Instytucje konkurują wówczas w produkcji monotematycznych propozycji, z których zdecydowana większość jest robiona automatycznie pod oficjalny „temat”.

Dziś na szczególnie głęboką grantozę cierpi Wrocław, co ma oczywiście związek z przyznaniem miastu w roku 2016 funkcji Europejskiej Stolicy Kultury. Powołana specjalnie Fundacja ESK 2016 jest w praktyce monopolistą rozporządzającym funduszami na rzecz kultury we Wrocławiu. Charakteryzuje się entuzjastycznym stosunkiem do eventyzacji kultury, o czym miałem okazję osobiście się przekonać, gdy jakiś czas temu nasza grupa artystyczna dostała propozycję organizacji przeprawy ze Szczecina do Wrocławia dowolnym środkiem transportu. Warunki były następujące: ma być wesoło, kolorowo, entuzjastycznie i kreatywnie. Tak więc, jeśli ktoś chce się załapać na fundusze z kasy ESK 2016 musi zaproponować festyn – widoczny, głośny i masowy.

Podsumowanie
Współczesne systemy grantowego finansowania prowadzą do projektyzacji, zarówno pola sztuki jak i całej kultury, co z kolei prowadzi do prekaryzacji warunków zatrudnienia. Instytucje zostają poddane przekształceniom, w wyniku których zamieniają się we współczesne fabryki, gdzie eksperymentuje się z nowymi formami kapitalistycznych stosunków pracy, akumulacji kapitałów, rządzenia pracą oraz budowania społecznych więzi i ekonomii moralnej.

Na tym gruncie, powstają formy nowoczesnego wyzysku i wykluczenia, które przybierają coraz bardziej subtelne i niewidoczne kształty. Współcześni artyści są robotnikami sztuki, od których wymaga się coraz więcej kompetencji, niekoniecznie związanych z kwalifikacjami artystycznymi.

Praca zawodowa przenika do życia osobistego. Granica pomiędzy pracą, czasem wolnym i odpoczynkiem ulega coraz silniejszemu rozmyciu. Najbardziej niepokojący jest fakt, iż system grantowy stopniowo rozrasta się i obejmuje kolejne gałęzie gospodarki nie związane ze sferą kultury.

Nastał więc czas na podejmowanie działań o charakterze krytycznym wobec obowiązujących w polu sztuki „zasad gry”, oraz poszukiwanie bądź budowanie nowych struktur, w obrębie których sztuka i kultura mogą funkcjonować w sposób alternatywny wobec dominującego modelu.

-----------

 

* tekst powstał w ramach zajęć dr Mikołaja Iwańskiego na AS w Szczecinie

 

Źródła:

- Fabryka Sztuki - Raport z badań Wolnego Uniwersytetu Warszawy - część I - Konkluzje, badania : Prekarność, projekt, miłość do sztuki - Michał Kozłowski, Jan Sowa, Kuba Szreder. str. 34 - 77
http://issuu.com/beczmiana/docs/fabryka_sztuki
- Grantoza czas start - felieton, Zuzanna Stańska - Magazyn SZUM nr.6 / Jesień - Zima, 2014
- Konformy: Nowak - felieton, Joanna Krakowska :
http://www.dwutygodnik.com/artykul/4746-konformy-nowak.html
- Karolina Plinta - Sztuka na gorąco (8) : Sztuka w dobie grantozy:
http://www.ha.art.pl/felietony/2715-karolina-plinta-sztuka-na-goraco-8-sztuka-w-dobie-grantozy.html
- Jak się marnuje dotacje: Grantoza - tekst, Ryszard Socha:
http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/10l/1521424,2,jak-sie-marnuje-dotacje.read