PRZESTRZEŃ MIEJSKA JAKO LABORATORIUM

Autor: Magazyn Sztuki Opublikowano:

Odszarzanie Łodzi, fot. Andrzej Sieczkowski

Justyna Tomczak

W ostatnich latach mamy do czynienia z popularyzacją działań artystycznych realizowanych w przestrzeni miejskiej. Opatrywane są one różnymi etykietami: urban art, site – specific art, subvertising itp. Spontanicznie kreowana estetyka miasta balansuje między jego realnym obliczem a wymarzoną wizją idealnej rzeczywistości. Podejmowane przez twórców realizacje często stanowią rodzaj interwencji artystycznych, których celem jest poruszenie istotnych problemów bezpośrednio związanych z danym obszarem.

Przestrzeń miejska staje się forum dyskusji społecznej, a projekty artystyczne jedną z metod wyrażania w niej głosu. Celem tego typu działań jest doprowadzenie do zmiany otoczenia.

Od niedawana w przestrzeni łódzkich ulic działa Aleksandra Ignasiak – absolwentka łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych. Podejmowane przez nią akcje to spontaniczne interwencje w przestrzeni miejskiej, którą traktuje jako laboratorium efemerycznych zdarzeń. Artystka maluje zaniedbane części miast kolorowymi farbami, które wprowadza w kałuże. Zainicjowane działania posiadają podwójne dno. Z jednej strony projekty mają charakter artystyczny. Z drugiej strony widoczny jest tu aspekt społeczny. Często związek z sytuacją społeczno-ekonomiczną ujawnia się w pracach artystki, która próbuje zwrócić uwagę na problemy, z jakimi zmaga się dana wspólnota. Niejednokrotnie angażując ją w swoje manifesty.

Pierwszy projekt artystki nosi tytuł „Odszarzanie” i był spontaniczną akcją, przeprowadzoną na ul. Targowej w Łodzi. Ta drobna interwencja polegała na wpuszczeniu do kałuż kolorowych pigmentów. Przestrzeń miejska potraktowana została jak swego rodzaju podobraziem, które stało się miejscem manifestacji artystycznej. Tym działaniem Ignasiak chciała zwrócić uwagę na potencjał i energie jaką można wydobyć z pozornie nijakich przestrzeni.

Często obecna w działaniach artystki woda od dawna jest jej źródłem fascynacji. Oczyszczająca w swojej materialności symbolizuje zmianę. Zabarwiona posiada działanie „leczące” miejską szarość. Jej malarska trawestacja w przestrzeni publicznej jest przewrotnym komentarzem na temat sztuki – okazuje się bowiem, że nawet taki banalny obiekt jak kałuża też może się nią stać.

Akcję „Odszarzania” artystka zorganizowała również dwa razy w Nowym Yorku . Pierwszy projekt odbył się w fabryce soli. Na fotografiach dokumentujących zdarzenie widać kolorowe ciecze przepływające między nasypami soli. Tworzą one abstrakcyjne obrazy. Połączenie „stacjonarnych” elementów krajobrazu w tym wypadku śnieżnobiałych nasypów z działaniami artystycznymi było źródłem nowych wartości estetycznych wprowadzonych w nieestetyczną przestrzeń fabryki.

Kolejne działanie miało miejsce na dachu pofabrycznego budynku - Gowanus Loft. Artystka zabarwiała kałuże wielobarwnymi pigmentami: różem, błękitem, zielenią. Ludzie, którzy codziennie przejeżdżali kolejką mogli z okien metra dostrzec tęczowe kompozycje. Akcja ta podobnie jak w poprzednim wypadku była rodzajem manifestu przeciwko szarości obecnej w przestrzeni miejskiej. Zabarwione plamy wody rozlewające się w różne układy miały przyciągnąć uwagę przechodniów na jedną chwilę – niezwykle cenną w kontekście nowojorskiego tempa życia. Założeniem akcji było skłonienie odbiorców do refleksji, nad tym, że każda przestrzeń sprzyja „odszarzaniu” i każdy może być inicjatorem podobnych zdarzeń.

Równie ważna manifestacja miała miejsce w metropolii Flint niedaleko Detroit. Projekt był konsekwencją udziału w festiwalu - Free City (sztuki tworzonej w przestrzeni publicznej) Działanie, które podjęła artystka podobnie jak w poprzednich przypadkach miało charakter społeczny. Jednak tym razem Ignasiak zwraca uwagę na problem związany z historią samego miasta. Flint niegdyś było siedzibą firmy General Motors, która zatrudniała około połowy tamtejszych mieszkańców. W skutek upadku firmy bezrobocie w mieście osiągnęło ok. 20% , a ludność zmniejszyła się dwukrotnie. Exodus – młodych ludzi – spowodowany kryzysem doprowadził do tego, że niektóre części miasta zostały całkowicie opuszczone. I właśnie te przestrzenie stały się miejscem interwencji artystki, która próbowała swoimi działaniami zwrócić uwagę na recesję, jaka dotknęła miasto. Stworzone przez artystkę kolorowe kałuże, rozprzestrzeniały się po opustoszałych obszarach w różnych kierunkach, pokazując skalę problemu. Ignasiak przeprowadzoną akcją dała wyraz swojego krytycznego stosunku do sytuacji społecznej Flint, a stworzone przez nią kolorowe kompozycje stały się jednym z głosów w debacie publicznej.

Projekt „Odszarzanie” ciągle ulega różnym ewolucją. Od niedawna artystka realizuje nowe przedsięwzięcie „Wodne sztuczki”, które obejmuje dokumentację powstałą w trakcie realizacji „Odszarzania” oraz instalacje, których głównym bohaterem jest woda. Obiekty, składające się na projekt to „Fala”, „ Może?” i „Odszarzanie wewnętrzne” są próbą przetransponowania tego, co dzieje się na zewnątrz do wnętrza galerii. „Fala” to instalacja składająca się z setek słoików - artystka zgromadziła je sama angażując mieszkańców Łodzi, przyjaciół i znajomych - ułożonych obok siebie na kształt fali. W każdym słoiku znalazła się woda z kolorowym pigmentem farby. Instalacja ”Może?” to bulgoczącą pomarańczowa ciecz na postumencie. Woda potraktowana jest tu jako substancja magiczna, kreująca nową jakość. Z kolei kompozycje z kwadratów to powierzchnie wypełnione brudem przyniesionym z ulicy rozcieńczonym jaskrawymi pigmentami. Cały projekt opiera się na uwypukleniu symboliki wody, która stanowi dla artystki główne narzędzie pracy. Ignasiak we wspomnianym projekcie traktuje wodę jako substancję magiczną, ożywiającą rzeczywistość. Projekt „wodne sztuczki” stanowi idealne dopełnienie akcji „Odszarzania”, w której podobnie żywioł wody traktowany jest jako pierwiastek biorący udział w transformacji.

W działania podjętych przez Aleksandrę Ignasiak szczególnie wyraźnie widoczny jest problem zaniedbanych terenów miejskich, które jednak w konsekwencji niosą pewien potencjał. Estetyka miasta staje się impulsem do rozpoczęcia indywidualnych malarskich akcji. Artystka wciela się w role eksperymentatora, dla którego ulica staje się laboratorium reakcji chemicznych. Jednak strategie, które podejmuje koncentrują się nie tyle na „odszarzoniu” miasta, ale przede wszystkim na momencie ożywiania. Ignasiak przez krótki czas dzieli się z ludźmi życiem, które tchnęła w szare przestrzenie. Krótkotrwałe interwencje są świadectwem tego, że źródło procesów odnawialnych tkwi w każdym z nas, wystarczy tylko jeden niewielki gest by dokonać aktu renovatio.

Aleksandra Ignasiak wielokrotnie podkreśla, że jej akcje oprócz charakteru artystycznego posiadają również charakter społeczny. Czy jednak działania prowadzone przez artystkę można nazwać skutecznymi społecznie? Jej sztuka podejmuje istotne społeczne kwestie, lecz nie rozwiązuje problemów. Jest to jednak sprawa drugorzędna w działaniach artystki ważniejszym zagadnieniem jest zwrócenie uwagi na problemy nękające daną wspólnotę. Dużym walorem jej manifestacji jest efemeryczność podejmowanych działań. Artystka swoimi drobnymi interwencjami nie narzuca się mieszkańcom. Nie ingeruje w sposób trwały w ich środowisko. Wskazuje jedynie pewną drogę, daje impuls, który ma zachęcić do aktywizacji. Ignasiak zdaje sobie sprawę, że swoimi działaniami nie jest w stanie rozwiązać problemów ludzi, ale może dać im nadzieję na poprawę. Z jednej strony koncepcja ta wydaje się naiwna, jednak z punktu widzenia mieszkańców szarych, brudnych kamienic i blokowiskach, podpowiada, że to od nich zależy w jakiej przestrzeni chcą żyć. Tym samym artystka daje ludziom narzędzia do zmiany ich sytuacji, tym narzędziem jest pozytywny bodziec, który ma zapewnić kontynuację projektu, ale już przez samych odbiorców.

 

Wodne sztuczki, Fala, fot. Aleksandra Ignasiak

Odszarzanie Lublina, fot. A. Ignasiak, A. Sieczkowski

Odszarzanie Lublina, fot. A. Sieczkowski

Odszarzanie Szczecina, fot. A. Sieczkowski

Odszarzanie w fabryce soli, New York, fot. A. Ignasiak, A. Sieczkowski