„Drony/Agenezja” Kopczyńskiej

Autor: Magazyn Sztuki Opublikowano:

Małgorzata Kopczyńska, Drony/Agenezja, Trafostacja Szczecin 2014

Anna Rocławska

„Drony/Agenezja” Małgorzaty Kopczyńskiej. Studium pustki i braku
Sala Kolumnowa Trafostacji Sztuki w Szczecinie, lipiec/sierpień 2014

Elegancka, subtelna i dopracowana – taka jest najnowsza wystawa Małgorzaty Kopczyńskiej „Drony/ Agenezja” prezentowana od 25. lipca w Trafostacji. Zjawiska, z którymi artystka postanowiła się zmierzyć to w przede wszystkim wybrakowanie, niepełność, kamuflaż i zmienność. Kopczyńska stara się tworzyć swoje prace w sposób zrozumiały i przystępny dla odbiorcy. Jej prace są głosem w dyskusji nad formą dzisiejszej kultury – są aktualnym świadectwem przemian i przewartościowań zachodzących tak w obrębie sztuki jak i w każdej innej dziedzinie życia.

 

Kopczyńska wykłada w Wyższej Szkole Umiejętności Społecznych w Poznaniu na Wydziale Artystycznym, jej prace były wystawiane na wystawach indywidualnych w Poznaniu, Koninie, Szczecinie a także Warszawie, brała udział w zagranicznych wystawach zbiorowych w Niemczech i Francji (np. „Zmiana Warty”). Jedna z jej rzeźb „Tancerka” znajduje się na zabytkowym dziedzińcu Szkoły Baletowej w Poznaniu, inną, będącą pomnikiem nagrobnym Pawła Grabowskiego możemy zobaczyć na cmentarzu parafii Matki Bożej Pocieszenia w Poznaniu.

Jej szczecińska wystawa zatytułowana „Drony/ Agenezja” to ambitne i wnikliwe studium braku i niepełności. Ważnym elementem wystawy, poza starannie wyselekcjonowanymi pracami jest bez wątpienia światło - sposób, w jaki prace zostały oświetlone pozwolił uzyskać dodatkowy efekt głębi i tajemniczości.

Widz napotka na przedstawienia niekompletne, surowe zarysy „niedokończonych” form, bądź przeciwnie, dopracowane w detalu stojące samotnie fragmenty większych przedstawień. Sam tytuł wystawy „Drony/Agenezja” odsyła odbiorcę wprost do pojęcia zaniku i niepełności. Drony to skomplikowane, precyzyjnie wykonane maszyny, jedyny wymiar pustki, jakiej można się w nich doszukać, to ta psychologiczna, gdyż są pozbawione emocji i uczuć. Drony, jak to maszyny, funkcjonują jedynie dzięki zaawansowanej technologii. Drugi człon tytułu - „Agenezja”- to termin medyczny odnoszący się do sytuacji, w której nie wykształca się jeden z organów. Jest to stan patologiczny, który często doprowadza do śmierci.

W tytule wystawy Kopczyńska wskazuje na dwa możliwe sposoby, w jakie manifestować się może „brak”: w sposób fizyczny lub emocjonalny. Oba te aspekty są ściśle połączone z konsumpcjonizmem i teorią kultury braku, która wskazuje, że nadprodukcji dóbr materialnych towarzyszy poczucie wewnętrznej pustki.

Sama wystawa zbudowana precyzyjnie i starannie niczego nie pozostawia przypadkowi. Poszczególne prace, zgromadzone na stosunkowo niedużej przestrzeni Sali Kolumnowej, rozlokowane zostały w ten sposób, by każdą z nich można było odbierać jako samodzielną pracę, lub jako jeden z elementów większej całości.

Prace Kopczyńskiej uznać można za próby uzyskania formy za pomocą zapisu stanu zmiany. Oglądamy formy przejściowe – niedostosowane, ułomne. Dobrym przykładem jest praca zatytułowana „Wylinka” wykonana z siatki wymodelowanej w niezwykły, ciekawy wzór budzący skojarzenia ze skorupą. W pracy tej doszukać się można kilku założeń istotnych dla całościowego pojmowania wystawy Kopczyńskiej. „Wylinka” jest formą przejściową, chroniącą kształtujący się w jej wnętrzu organizm, z czasem jednak staje się ona zbyt ciasna, hamująca dalszy jego rozwój. Zostaje więc porzucona stając się tym samym elementem zbędnym i pustym. Rzeźbiarka akcentuje zatem także takie problemy związane z przemianą, mutacją, które to procesy są nierozerwalnie związane ze wzrostem i budową.

Małgorzata Kopczyńska, Wylinka, Trafostacja Szczecin, 2014